Czy klient ma zawsze rację?

A czy Ty zawsze masz rację, kiedy wchodzisz do salonu operatora telefonów komórkowych, albo sklepu z jeansami? Wydaje Ci się, że wiesz najlepiej co będzie dla Ciebie najlepsze, ale doradca zna swoją ofertę i to jednak on dopasuje ją najlepiej do Twoich potrzeb. Jego sugestie najczęściej są trafne, bo zwróci uwagę na drobny szczegół, którego Ty nie dostrzegasz. Podobnie jest w tej branży – klient ma swoje oczekiwania, my – jako agencja eventowa – jesteśmy po to, żeby im sprostać w jak najlepszy sposób.

Współczesny rynek jest przepełniony ofertami, firmami eventowymi, event specjalistami, w związku z czym klient ma duży wybór. Z tego powodu wiele agencji eventowych godzi się czasami na rzeczy niemożliwe do zrealizowania… aby tylko tego klienta nie stracić. Tylko jaki jest tego efekt? Mówiąc najkrócej – niespełnione oczekiwania klienta. Ponieważ kiedy godzimy się na niemożliwe, nie możemy zrealizować tego tak, jak oczekuje klient. Często wynika to z przyczyn niezależnych od nas – za mały budżet, za krótki czas na realizację itp. Zastanówmy się zatem, czy warto w takim momencie odwalić chałturę, byle by było, czy zaproponować klientowi inne, porównywalne rozwiązanie na wysokim poziomie?

W tym momencie warto wrócić do sytuacji z salonu operatora telefonów komórkowych. My chcemy ten telefon, bo jest ładny, ma super wyświetlacz i jest modny. Mamy za niego zapłacić kupę pieniędzy i (świadomie?!) chcemy to zrobić. W tym momencie nasz doradca podsuwa nam inny – równie fajny, trochę mniej modny, ale z wyświetlaczem nie do zajechania. Porównujemy parametry i okazuje się, że jest lepszy, i to w porównywalnej cenie! I co zrobicie? Posłuchacie specjalisty, czy pozostaniecie przy swoim?

To w sumie kwestia indywidualna, jednak kluczowe pytanie brzmi – jak chcielibyście zostać potraktowani przez doradcę? Wolelibyście, żeby bez wchodzenia z Wami w dyskusję sprzedał Wam telefon, który sobie wypatrzyliście (kierując się raczej wizualnym wyglądem, niż parametrami) i przeklinali go po 3 miesiącach użytkowania, czy żeby zaproponował Wam inny model, zbliżony do Waszego wymarzonego, ale z jakichś powodów lepszy? My wybieramy drugą opcję. Wolelibyśmy, żeby zaproponowano nam alternatywne rozwiązanie, z którego długo będziemy zadowoleni, niż spełnienie naszych niekoniecznie słusznych racji na krótką metę. Tak też podchodzimy do naszych klientów.

Można powiedzieć, że ponieważ zorganizowaliśmy niejeden event, znamy temat od zaplecza, wiemy jakie są terminy, znamy najnowsze trendy, widzieliśmy, co to jest efekt wow i co podoba się gościom na  firmowym evencie, a co uczestnikom  konferencji. Dzięki temu mamy solidne podstawy do tego, aby spełnić oczekiwania naszego klienta. Jednak nie tym przede wszystkim kierujemy się przy współpracy z klientami. Po pierwsze – słuchamy oczekiwań.

Klient ma wizję, przede wszystkim jednak potrzeby i cele do zrealizowania, a my jesteśmy od tego, żeby ich wysłuchać, zrozumieć i znaleźć – zaproponować najlepsze rozwiązanie. Indywidualizacja potrzeb. Przecież żeby spełnić oczekiwania nie chodzi o znalezienie pierwszego lepszego obiektu na event, najtańszego sprzętu do obsługi technicznej, podrzędnego menu  – to nie jest spełnienie potrzeb, to jest pójście na łatwiznę! A tą drogą daleko nie zajdziemy…

Słuchając naszego klienta i starając się zrozumieć jego potrzeby możemy zaproponować alternatywne rozwiązania i jednocześnie wyrazić naszą dbałość o niego. Przedstawić najnowsze trendy w branży eventowej, wybrać najlepszy obiekt na event, zapewnić obsługę multimedialną na najwyższym poziomie, zaproponować atrakcje adekwatne do wydarzenia, podsunąć pomysł na efekt wow. Jeśli sami wyjdziemy z inicjatywą do naszego klienta udowodnimy mu, że spełnienie jego oczekiwań jest dla nas ważne.

Spójrzmy na to także z innej strony – klient nie zawsze musi mieć rację, ponieważ nie zawsze musi mieć czas na zajęcie się tematem. Od tego jesteśmy my. To my powinniśmy posunąć mu najlepsze rozwiązania i zorganizować niezapomniany event.

Zatem, podchodząc do tematu zarówno z perspektywy klientów, którymi w innych branżach sami jesteśmy, jak i organizatora eventów, stawiamy na indywidualne podejście do klienta, zamiast rozstrzyganie sporów kto ma rację. 🙂

 

 

 

Wróć do wpisów
%d bloggers like this: