Mała rzecz, a cieszy… :) czyli czym jest efekt WOW w eventach?

Jeżeli coś jest bardziej niż super, coś przerosło oczekiwania, coś sprawiło zaskakującą radość, coś powaliło na kolana… jest WOW! Mówiąc o efekcie WOW odnosimy się do emocji człowieka, tylko ta sfera jest w tym wypadku poruszana. Z kolei organizacja eventu opiera się na trafieniu w przestrzeń emocjonalną ludzi, dla których go organizujemy, dlatego przy projektowaniu wydarzenia należy aktywnie pracować nad wywołaniem efektu WOW.

Nie istnieje jednoznaczna definicja efektu WOW. Możemy jednak z całą pewnością stwierdzić, że efektem WOW jest wszystko, co wykracza poza ogólnie przyjęty standard.  Efekt WOW stanowi nadprogramowe spełnienie oczekiwań klienta. Uzyskanie efektu polega na stworzeniu pomysłu, który zaskoczy uczestników eventu, skutecznie zapadnie w pamięć, wywoła ogólne wrażenie i zbuduje pozytywny odbiór realizowanego wydarzenia. Co jeszcze ważne – efekt WOW działa na dwa fronty – satysfakcjonuje i odbiorcę, i pomysłodawcę 😉

Przygotowując się do organizacji eventu poznajemy cele i potrzeby klienta oraz grupy docelowej, dla której wydarzenie ma zostać przygotowane. Wykorzystując całe pokłady swojej empatii, „wchodzimy w skórę” zarówno klienta, jak i uczestników eventu, staramy się jak najlepiej zrozumieć ich oczekiwania i znaleźć najlepsze, w pełni satysfakcjonujące rozwiązania. Wszystko jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, podopinane na ostanie guziki, perfekcyjne (nie bójmy się użyć tego określenia :)), ale tym samym też… przewidywalne. Przewidywalne dla nas i dla naszego odbiorcy. I w tym momencie warto w organizowany event wpleść efekt WOW!

Pomysł na wywołanie efektu WOW pojawia się z chwilą zrozumienia grupy docelowej. Efekt WOW może wywołać samo miejsce, w którym organizowane jest wydarzenie. Dla przykładu – zamiast sali konferencyjnej czy bankietowej – może to być Muzeum Lotnictwa, teatr, opera, stare zakłady przemysłowe, Muzeum Sztuki Japońskiej… Jeśli nie miejsce, to aranżacja lokalizacji lub przestrzeni – podświetlane meble, przełamywanie barw, zastosowanie najnowszych rozwiązań technologii oświetleniowej i multimedialnej w celu osiągnięcia niesamowitego obrazka – wykona doskonałą robotę. Taki efekt mogą dać także ludzie – wybitni, wszystkim znani konferansjerzy, celebryci, gwiazdy sportu („Drodzy Państwo, już za moment na naszej scenie pojawi się… !”) czy dodatkowy support. Dużą popularnością i dużym WOW cieszy się mapping -trójwymiarowy pokaz łączący światło, obraz i dźwięk. Wykorzystując potencjał płynący czy z miejsca eventu, czy z okoliczności przyrody, czy liczebności uczestników organizowanego wydarzenia można osiągnąć zamierzony efekt poprzez animacje, pokazy konfetti czy baniek mydlanych, pirotechniczne show, wywołanie ciężkiego dymu, wszelkiej maści efekty specjalne.

Swoją rolę na tej płaszczyźnie spełniają także praktyczne gadżety czy przygotowane brandowe gratisy lub upominki. To może wydawać się zaskakujące, ale doświadczenie pokazuje, że w otaczającej rzeczywistości – życia na pełnych obrotach, z laptotem w ręce i telefonem przy uchu, każdy human touch jest bardzo dobrym pomysłem na wywołanie WOW.

Na tegorocznej konferencji Stowarzyszenia Branży Eventowej padło stwierdzenie, że efekt WOW osiągany jest także poprzez kampanie społeczne, które dzięki wzbudzaniu silnych emocji szybko uzyskują efekt.

Efekt WOW może być także znakomitym kołem ratunkowym w sytuacjach, gdy podczas eventu coś z niemożliwych do przewidzenia przyczyn wymyka się spod kontroli. Wówczas należy zaproponować pomoc z nawiązką 🙂

W evencie trzeba połączyć wiele różnych elementów w jedną całość. Efekt WOW jest jednym z takich elementów, zindywidualizowanym do potrzeb konkretnego klienta. Dzięki działaniom tego typu klient oraz uczestnicy eventu otrzymują 100%, uzyskują pełną satysfakcję i zadowolenie, i… coś więcej. Czymś więcej może być szczery uśmiech radości, owacje na stojąco, łezka wzruszenia, zrywanie boków ze śmiechu. Dzięki temu event zapada w pamięć wszystkich uczestników. Można powiedzieć, że efekt WOW to swego rodzaju niespodzianka, a kto nie lubi niespodzianek?  🙂

Wróć do wpisów
%d bloggers like this: