6 największych wyzwań branży eventowej na 2016 rok

Każdy nowy rok zazwyczaj zaczynamy od pewnych postanowień. Obiecujemy sobie co osiągniemy i co zmienimy w swoim życiu. My zawsze zastanawiamy się jakie wyzwania przed nami, co może nas spotkać w nadchodzącym roku, na co powinniśmy się przygotować. Chcemy się z Wami podzielić naszymi przemyśleniami w szerszej perspektywie. Co może spotkać branżę eventową w tym roku? Poniżej 6 kluczowych wyzwań, z którymi się zmierzymy.

1. Ludzie.

Znaleźć doświadczonego pracownika na event może okazać się mission impossible. Przed, w trakcie i po evencie pracuje wiele osób. Począwszy od organizatorów całego zamieszania, poprzez kucharzy, kelnerów, barmanów, hostessy, fordanserki, operatorów nagłośnienia i świateł, scenografów, dekoratorów, konferansjerów, DJ i wiele, wiele innych. Wyzwaniem jest znalezienie takich osób, które mają za sobą doświadczenie w danym zawodzie, i nie chodzi tu tylko o eventy. Od ludzi zaczyna się wszystko i to dzięki nim event udaje się lub nie. Każdy, kto uczestniczy w takim wydarzeniu może przesądzić o powodzeniu przedsięwzięcia. Pijany barman, kelner wylewający czerwone wino na białą koszulę uczestnika, hostessa ulegająca niemoralnym propozycjom, scenografia, która się wali w trakcie, konferansjer, który nie dostosował żartu do sytuacji i uraził uczestnika, DJ nie grający disco polo 🙂 . Jeden człowiek, a może powalić pracę kilkudziesięciu. Czy naprawdę takich doświadczonych osób już nie ma? Czy młodzi ludzie nie chcą pracować w takich zawodach? A może to brak świadomości jak cenne takie zawody są w naszej branży?

2. Budżet eventowy.

To coś, co nam się śni po nocach, a słowo „bezkosztowo”  staje się koszmarem. Każda branża opiera się o pieniądze. Nasza również. Problem w tym, że coraz ciężej spełnić wysokie oczekiwania Klienta w ramach założonego przez niego budżetu. Każdy w dzisiejszych czasach szuka oszczędności. Wiele firm szuka ich również w budżetach eventowych. Jednak czy warto to robić? Warto pamiętać, że każdy event ma swój cel. Nie zawsze jest nim dobra zabawa uczestników. Wiele wydarzeń ma swój indywidualny przekaz, spójny z całą  koncepcją, z potrzebą Klienta.  Biznes przyzwyczaił się głównie do imprez integracyjnych, jednak czy one naprawdę integrują? Może własnie brak efektów organizowanych eventów zmusza biznes do cięć budżetowych. Być może wysoka konkurencja pozwala Klientowi oczekiwać więcej za mniej?

Rozwiązaniem sytuacji tak niskich budżetów i malejącej marży mogą być specjalizacje firm eventowych, konsolidacje w przypadku dużych eventów, zmniejszanie zatrudnienia, ustalenie pewnych granic cenowych… Jednak wydaje nam się, że problem nie tylko tkwi w branży, która zapomina o efektach, ale również w świadomości biznesu, którą powinniśmy zwiększać organizując eventy PO COŚ. Pokazując , jakie korzyści osiągnie Klient organizując dane wydarzenie. Efekty eventu można przeliczyć na pieniądz tak samo jak straty z braku jego organizacji.

3. Celowość

Poprzedni punkt jest powiązany z tym i to bardzo mocno. Osiągane efekty są skutkiem i realizacją celowości organizowanego eventu. Eventy nie tylko budują marki, nie tylko integrują pracowników, nie tylko reklamują firmy. Eventy kreują postrzeganie firmy w całym jej otoczeniu! Są bardzo ważnym łącznikiem z biznesem, pracownikami i społeczeństwem. Niestety coraz rzadziej można spotkać wydarzenie, które realizowane jest w konkretnym celu. Czy to branża eventowa nie podejmuje się ambitniejszych zadań, idąc na łatwiznę? Może biznes zupełnie nie rozumie po co są eventy – że można je organizować po coś, a nie tylko po to, żeby były.

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na sprzedaż eventów, podczas której to nie excel jest najważniejszy. Patrząc na tabelkę z kwotami ciężko sobie wyobrazić cokolwiek z wyjątkiem uciekających pieniędzy z konta, a co dopiero cel eventu. Tu pretensje można mieć do branży eventowej, która zapomniała po co robimy eventy. Świadomość biznesu wynika z naturalnego skupienia się na kwotach, to my musimy to zmieniać i skupić ich uwagę na celach, istotności, efektach i przede wszystkim nad wizją. Pozwólmy im zobaczyć event zanim on się zadzieje.

4. Brak innowacyjności.

To nie lada wyzwanie. Z jednej strony faktycznie niektórym firmom brakuje innowacyjnych, nowych, kreatywnych pomysłów na event, co oczywiście ma związek z pierwszym wyzwaniem, jakim są ludzie. Z drugiej strony przemawia za tym lenistwo i poleganie cały czas na sztampowych rozwiązaniach, które się sprawdzają, więc po co je zmieniać. Z trzeciej strony 🙂 jest to strach Klienta przed realizacją nowych pomysłów. Dobre firmy eventowe cenią dział kreatywny i dbają, by ich głowy pękały w pomysłach. Pracując w tej branży, nawet najdrobniejsza rzecz staje się inspiracją do czegoś niepowtarzalnego. Doświadczenie, które niektórych gubi, bo popadają w rutynę i kotwiczą myśli tylko w zrealizowanych eventach, niektórych popycha do sięgania coraz wyżej! Tacy ludzie są skarbem, a ich doświadczenie i pomysłowość napędza pracę wszystkich. Na lenistwo niestety nie ma lekarstwa, więc nie należy się nawet wyjaśnienie… takie firmy nie powinny pracować w tak dynamicznej branży.

Najtrudniejsza wydaje się kwestia strachu Klienta przed podjęciem ryzyka. Czy na pewno? Jeśli sprawimy, że Klient zobaczy event jeszcze przed, zrozumie po co go organizuje i dowie się o efektach jakie uzyska po, czy dalej ma się czego obawiać?

5. Bezpieczeństwo

Najważniejszy, a tak często pomijany obowiązkowy element każdego organizowanego wydarzenia. Doświadczenie bardzo uczy. Im firma eventowa jest bardziej doświadczona, tym większą uwagę zwraca na bezpieczeństwo. Wielu organizatorów zaniedbuje tą kluczową kwestię. Ile firm branży eventowej ustala ze swoimi pracownikami przed eventem w jaki sposób najszybciej ewakuować uczestników? Niewiele! Ile firm branży eventowej posiada ubezpieczenie OC? Niewiele! Ile firm branży eventowej korzysta z profesjonalnych usług firmy ochroniarskiej, a nie z emerytów czy rencistów? Niewiele! Ile firm z branży eventowej zapewnia opiekę medyczną na zamkniętych imprezach? Niewiele! Czy każda firma eventowa ma aktualne atesty na urządzeniach? Nie! I to jest wyzwanie! Zacznijmy o tym mówić częściej w trosce o uczestników wydarzeń, które organizujemy! Niech konferencje branżowe, spotkania, fora poruszają ten temat i niech branża zacznie wymagać pewnych standardów w tym zakresie.

6. Krótki czas na realizację.

Tak, branża eventowa słynie z wykonywania rzeczy niemożliwych. Jak to wszyscy powtarzają: „rzeczy niemożliwe robimy od ręki, na cuda trzeba chwilkę poczekać”. No jasne, że zdążymy, ale stres, który nam towarzyszy, może spowodować jeszcze większy problem z ludźmi. Biznes nie zdaje sobie sprawy z tego jak wygląda przygotowanie eventu, ile potrzebne jest na to czasu, ile osób jest w to zaangażowanych. Dlatego oczekuje naszym zdaniem rzeczy niemożliwych, dla nich przecież został jeszcze miesiąc! Pomimo zapewne zwiększania wiedzy wśród Klientów, poruszania tego zagadnienia na konferencjach, proszenia i błagania, możemy nic nie zmienić. Jednak warto próbować! Chociaż tydzień różnicy ma znaczenie 🙂

 

Droga branżo eventowa! Wyzwania przed nami niełatwe, ale gdyby takie były, nie byłyby wyzwaniami. Zakasajmy rękawy i do dzieła! Zmierzmy się z nimi! Róbmy jeszcze lepsze eventy! Kształćmy naszych Klientów! Kreujmy biznes!

 

Wróć do wpisów
%d bloggers like this: